Filmy opowiadają historie lepiej niż gry

Filmy wydają się być dość staroświeckim medium przy pełnych młodzieńczego wigoru grach, ale nie mam problemu z wyborem - filmy robią to lepiej. Gry może nie są już czarną, opóźnioną w rozwoju owcą w rodzinie opowiadaczy historii, ale nadal mają problemy z charyzmą i swadą.

Artykuł jest częścią dyskusji na temat tego, czy gry opowiadają historie lepiej niż filmy. Kliknij tutaj, aby przeczytać opinię Bartłomieja Kossakowskiego.

Gry to chaos

Już wyjaśniam — im gry stają się potężniejsze, tym bardziej skłaniają się w stronę wielkich, otwartych światów. I to jest super - długie godziny spędziłem jeżdżąc po ostępach w Red Dead Redemption oraz szalejąc po ulicach w GTA w niekontrolowanej orgii zniszczenia.

No właśnie, niekontrolowanej - dobra historia jest precyzyjnie zaplanowana, a wrodzona chaotyczność gier z otwartym światem zdecydowanie temu nie sprzyja.

Co się składa na dobrą historię?

Owszem, zdarzają się gry, które — jak Beyond i The Last of Us — potrafią opowiedzieć świetną historię, ale czy dałyby radę stworzyć takie twisty, jak w Fight Club lub Shutter Island? Poprowadzić fabułę tak pokręconą, jak w Memento? Czy też wykreować takich bohaterów, jak w Genialnym klanie?

Przyznaję, pod względem dźwiękowym potrafią już wiele - soundtrack do Far Cry 3: Blood Dragon jest absolutnie genialny. Ale wizualnie? Pacific Rim to zdecydowanie za wysokie progi. A przecież na dobrą historię składają się wszystkie te rzeczy.

Poza tym, gdy gry starają się pokazać jakiś niuans, robią to tak subtelnie, jak Hulk potraktował Lokiego. A gdy dramat — popadają w patos niczym na szkolnym przedstawieniu patriotycznym.

Prawdziwy horror

Owszem, potrafią być przerażające - strasznie wychodzi grom o wiele lepiej niż filmom. Ale nawet najlepszym grom brakuje tempa i wyważenia proporcji pomiędzy elementami.

Zobacz również: LG Innofest 2014 lustro przyszłości

Oczywiście nie wszystkie filmy robią to dobrze — techniczne popisówki w stylu scen akcji z Supermana czy Pustkowia Smauga na dłuższą metę są nużące. Podobnie jak nużą mnie dłużące się sceny walki w niektórych strzelankach, zwłaszcza tych, które chcą przy okazji opowiadać historię, jak Uncharted.

Zobacz — niezwykle przecież długi Wilk z Wall Street jest niesamowicie precyzyjnie opowiedzianą opowieścią, która na początku powoduje podobne wrażenie euforii, jakie musi odczuwać ktoś zarabiający wielką kasę i świetnie się bawiący, aby z czasem powoli zaczynać odsłaniać to, co kryje się po drugiej stronie medalu.

Kolejne generacje sprzętu dają twórcom coraz większe możliwości, ale im gra jest większa, tym trudniej jest spiąć ją fabularnie w całość. Do tego stopnia, że niekiedy na końcu nie pamiętamy co było na początku.

Zwłaszcza w przypadku tak wielkich opowieści, jak choćby trylogia Mass Effect. I to się raczej nie zmieni, choć mam nadzieję, że dobrych reżyserów będzie wśród twórców gier coraz więcej.

Artykuł jest częścią dyskusji na temat tego, czy gry opowiadają historie lepiej niż filmy. Kliknij tutaj, aby przeczytać opinię Bartłomieja Kossakowskiego.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Warszawa jest smutna, a Wrocław przereklamowany Historia pewnej marynarki Recenzja: Cała prawda o planecie Ksi Robaczki z Zaginionej Doliny – narkotyki, kosmici i rzeź Jak obejść paywall Agory, czyli będę bronił Spider’s Web (o dziwo) Żegnajcie, gracze Słowiańskie dziwy Czat ze zmarłym? Pokaż swojemu dziecku, jak przegrywa prawdziwy facet! Jak się kończy gry? Pismo obrazkowe – po co robić internetowe wideo? "Her" - trudne randki z komputerem Jakie pierwsze trofeum, taki cały rok Chcesz mieć PlayStation 4 lub Xbox One? Wstrzymaj się z zakupem Na co Cię jeszcze stać Frank? IPLA, robisz to źle! Moje przygody z polskim VOD 1 marca - Nintendo wraca do Polski! Van Damme wykonuje swój szpagat w kosmosie Mogees. Graj na owocach, stołach, słupach i kaloryferze Twórca ASZdziennika dla Gadżetomanii: Liczy się dyskusja, szydera, lajki Szklana pułapka, nieSławny, Murdered: Śledztwo zza grobu. Chcemy więcej polskich tytułów gier! Najdroższe domy w Dolinie Krzemowej. Zobaczcie, jak mieszkają tamtejsi bogacze Drony, które znajdą Was wszędzie! Netflix nabija się z Amazona